księga:
+ dodaj
- patrz

stare:
2012
luty
2011
sierpień
luty
2010
wrzesień
czerwiec
styczeń
2009
lipiec
czerwiec
styczeń
2008
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad


Linki:


foto: swietliq
szablon: colld

blurp
prulb

2+2=5 2012-02-11 21:48:39
skomentuj (0)


.
asdfghjkl

2+2=5 2011-08-25 18:59:39
skomentuj (0)


.
qwertyuiop

2+2=5 2011-02-28 23:06:11
skomentuj (0)


urwał jego nać...
Uwielbiam mojego bloga, bo mogę tu pisać z pozornym wrażeniem, że się uzewnętrzniam i wyrzucam wszystko z siebie, podczas gdy tak naprawdę nikogo tym nie zamęczam, bo nikt tego i tak nie przeczyta.... :] Jest źle. Jest gorzej niż źle. 2 tygodnie na oddanie pracy, której prawie jeszcze nie zaczęłam, napady depresji, chore pragnienia i poczucie, że choć skończenie studiów to moje marzenie i cel nr jeden obecnie, to jednocześnie i nieubłagalnie będzie to koniec mojego życia. Czy wyobrażam sobie mój powrót do domu? Owszem. Ale to będzie jedna wielka katastrofa... Pewnie dlatego tak wszystko odwlekam... Oraz z powodu chorych pragnień, które są tak chore, że aż mi siebie samej żal... Jestem wystarczająco wściekła, żeby kopać w tapczan i ryczeć godzinami, ale nie dość wściekła, żeby z tej wściekłości pracować nad mgr 2 razy szybciej... Dlaczego do bulwy przędzy nie potrafię zacisnąć zębów, tylko robię z siebie ofiarę losu?? Cóż z tego, że wracam co dzień do pustego pokoju i zimnego łóżka, że moja inteligencja uszła wraz z ostatnią pieczątką w gimnazjalnej legitymacji, że najchętniej nie posiadałabym żadnej płci, że jeśli Bóg istnieje, to niechybnie znajdę się w piekle po niechybnej nagłej śmierci, że nawet alkoholu nie mogę pić na pociechę, bo wchodzi w interakcję z moimi prochami?... Ubzdurałam sobie, że mam jakiekolwiek prawa do lepszego życia. Jestem żałosna w swoim codziennym narzekaniu, że moje życie jest gówno warte... I w codziennym żaleniu się ludziom, że mam już dość i idzie mi "jak zawsze" - źle... Powinnam robić co mi każą i żyć jak jest oficjalnie uznane za słuszne. Zrozumieć wreszcie, że moje poglądy i pomysły to stek bzdur. Że dobrze wiem, że jestem pieprznięta, więc nie powinnam się upierać przy postępowaniu zgodnie z tym, co uważam, że jest lepsze niż to, co powinnam robić według innych... Bo jest równo a nie lepsze, dobrze widzę to po rezultatach! Powinnam brać co dają i być za to wdzięczna. Robić jak każdy i nie filozofować... Zawsze byłam pieprzniętą Zosią Samosią i na równo mi się to zdało... Czego się boję, gdy nie chcę robić, jak mi każą albo jak robią wszyscy?? Choćby nawet było to złe i ktoś się mnie za to czepi - ostatecznie na wuj mi reputacja? I tak wszyscy mają mnie w zupie. Zresztą dlaczego mieliby nie mieć.

2+2=5 2010-09-10 23:32:57
skomentuj (3)


Żyję
i nie wiem, czy coś z tego wynika

2+2=5 2010-06-16 23:07:33
skomentuj (0)


Notka w celu wiadomym
Środek zimy, a na chacie latają mi muchy... Nawet Drosophila melanogaster - może powinnam założyć laboratorium...

2+2=5 2010-01-02 00:30:42
skomentuj (0)


O_o
Mam nieodparte wrażenie, że niektórzy faceci mnie unikają, bo boją się, że może na nich lecę... Zastanawiam się, czy jest to prawda, czy może mam urojenia wywołane m.in. przykrym doświadczeniem z dzieciństwa :P
Zresztą w ogóle wydaje mi się, że ludzie przypisują mi cechy, zamiary i myśli, których nie posiadam.
No, mniejsza o to, tak sobie piszę, bo siedzę przed kompem i czuję się samotna w moim dwudziestometrowym jednoosobowym pokoju :)

2+2=5 2009-07-05 22:28:04
skomentuj (0)


Nowa nocia ;)
Zawsze uważałam, że najgenialniejsza ;) jestem w nocy. Dziś na przykład, około 3:30 odkryłam,dlaczego SIMPLUS ma taką nazwę - przyznam, że trochę mi wstyd, że nie dostrzegłam pewnych skojarzeń wcześniej, ale cóż :P
Czy będzie reaktywacja bloga? Nie wiem jeszcze.

2+2=5 2009-06-24 05:16:08
skomentuj (0)


.
O żesz, jak ten czas szybko leci...
PS: Cel tej notki jest taki jak kilku poprzednich.

2+2=5 2009-01-16 18:24:14
skomentuj (0)


.
W zasadzie jest to kolejna notka pisana tylko i wyłącznie z obawy, że mogą skasować mi bloga, ale pomyślałam  sobie, że przy okazji napiszę coś jeszcze. Otóż siedzę właśnie w domu w mieście nr 1 i usiłuję przestać się stresować kartką, na której mam wypisane, co muszę zrobić, zanim wrócę do miasta nr 3 na Erasmusa... A stresuję się, bo jest tego cholewnie dużo. Ech.

2+2=5 2008-12-23 13:58:28
skomentuj (0)